Refinansowanie kredytu hipotecznego ma sens, gdy spełnione są trzy warunki jednocześnie: różnica między obecnym a nowym oprocentowaniem wynosi co najmniej 0,5–1 punkt procentowy, do końca spłaty pozostało Ci co najmniej kilka lat, a pozostały kapitał kredytu jest na tyle wysoki, że oszczędności na odsetkach przewyższają koszty zmiany banku.
Najważniejszą zmienną jest pozostały okres spłaty. Im więcej rat przed Tobą, tym więcej miesięcy będziesz korzystać z niższej raty — i tym szybciej zwracają się koszty refinansowania. Dla kredytu 200 000 zł z 5-letnim pozostałym okresem nawet znacząca obniżka oprocentowania może okazać się nieopłacalna, bo koszty zwrócą się dopiero w połowie pozostałego okresu. Z 20-letnim pozostałym okresem ta sama obniżka generuje wielokrotnie wyższy zysk netto.
Drugą kluczową zmienną jest data podpisania obecnej umowy. Przy zmiennej stopie procentowej bank może pobrać prowizję za wcześniejszą spłatę (max 3% spłacanej kwoty) tylko w pierwszych 36 miesiącach od podpisania umowy. Po tym okresie nadpłata (czyli też refinansowanie) jest darmowa. Dlatego dla świeżych kredytów próg opłacalności jest wyższy — trzeba doliczyć ewentualną prowizję do kosztów.
Zanim zaczniesz proces zmiany banku, warto najpierw spróbować negocjacji warunków u obecnego banku. Wystarczy przyjść z konkretną ofertą konkurencji — banki w 2026 r. coraz częściej zgadzają się na obniżkę marży lub zmianę oprocentowania ze zmiennego na okresowo stałe bez kosztów refinansowania. Renegocjacja jest darmowa, szybka (1–2 tygodnie) i nie wymaga wyceny ani opłat sądowych.